Sygnały Strategii Zamówienie Przejdź do aplikacji




ARCHIWUM

» 2013 czerwiec

» 2013 maj

» 2013 kwiecień

» 2013 marzec

» 2013 luty

» 2013 styczeń

» 2012 listopad

» 2012 październik

» 2012 wrzesień

» 2012 sierpień

» 2012 lipiec

» 2012 maj

» 2012 kwiecień

» 2012 marzec

» 2012 luty

» 2012 styczeń

» 2011 grudzień


NEWSROOM
18 luty 2012 r.

Ewolucja inwestora

Problem inwestorów nie leży w wyborze rynków, tylko w wypracowaniu własnych metod, indywidualnego podejścia do działania i konsekwencji w ich stosowaniu.

Wielu uczestników rynku - zwłaszcza tych ze spekulacyjnym zacięciem - po kolejnych stratach ponoszonych na swoich transakcjach wpada w pułapkę poszukiwania nowego, lepszego świata. Ziemia obiecana, to miejsce, w którym teraz już na pewno się uda i będzie zarabiać.

Początek kariery zwykle zaczyna się niepozornie od rynku akcji. Tu wszystko jest właściwie w najlepszym porządku, …dopóki trwa hossa. W momencie bessy umiejętności zostają mocno zweryfikowane i do Inwestora (spekulanta) zaczyna docierać, że rynek akcji go ogranicza. W warunkach polskich praktyczny brak krótkiej sprzedaży jest poważnym ograniczeniem, więc wcześniej czy później amator łatwych zysków próbuje swoich sił na rynku terminowym. Najczęściej na rynku kontraktów na WIG20. Tu zaczyna się jazda bez trzymanki. Jeśli tylko nie nauczył się na rynku akcji pewnych zasad (na przykład jak najszybszego zamykania pozycji na wcześniej założonym poziomie), drenaż jego rachunku zacznie przyspieszać.

Sfrustrowany zaczyna testować rynek kontraktów na akcje, a może nawet dotknie i opcji. Szybko jednak zrozumie, że nie jest wcale łatwiej, zaś wciąż ograniczona płynność może być ogromnym problemem przy złej pozycji.

W końcu zachęcony różnego rodzaju sloganami i reklamami ma szansę trafić na rynek FOREX. Rynek, który często jest reklamowany jako działający 24 h na dobę, bez przerwy z dziesiątkami par walut do wyboru. Rynek, na którym zawsze gdzieś jest jakaś hossa.

Mimo to nagle okazuje się, że 24 godziny to teoria, zaś podczas ważnych zdarzeń (np. publikacji danych) może być problem z wykonaniem zleceń po pożądanych cenach. Sam zaś wybór dziesiątków par walut i tak zakończy się na dwóch, trzech podstawowych, bo reszta jest po prostu i tak ich pochodną.

Być może kolejnym krokiem będą jakieś inne rynki terminowe (surowców, czy to w formie kontraktów, a może jeszcze lepiej na rynek CFD czy certyfikatów). Każda kolejna próba może jednak prowadzić do zmniejszania stanu rachunku. Będzie tak dopóty, dopóki do spekulanta nie dotrze, że problem nie leży w wyborze rynków tylko jego własnych metodach i podejściu do działania. Dopóki nie wypracuje własnej techniki, niczym nie będzie różnił się od nastolatka, który koniecznie chce być gwiazdą rocka, jednak uciążliwość ćwiczeń powoduje, że w jednym tygodniu chce być gitarzystą, w drugim gitarzystą basowym, a w kolejnych perkusistą lub wokalistą. A bez ćwiczeń wynik jest w każdym wypadku równie mizerny.

 


«powrót


Strona główna  |  O nas  |  Opis aplikacji  |  Cennik  |  Kariera  |  Kontakt

©2011-2013 NaviFund Investment Sp. z o.o.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis Navifund.com korzysta z plików cookies. Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.