Sygnały Strategii Zamówienie Przejdź do aplikacji




ARCHIWUM

» 2013 czerwiec

» 2013 maj

» 2013 kwiecień

» 2013 marzec

» 2013 luty

» 2013 styczeń

» 2012 listopad

» 2012 październik

» 2012 wrzesień

» 2012 sierpień

» 2012 lipiec

» 2012 maj

» 2012 kwiecień

» 2012 marzec

» 2012 luty

» 2012 styczeń

» 2011 grudzień


NEWSROOM
23 kwiecień 2012 r.

Dziecko hossy - wykańcza ich nadmierna pewność siebie

Nie ma inwestorów z natury dobrych lub złych. Na rynku kapitałowym każdy może odnieść swój sukces, o ile będzie uważnym obserwatorem, działać z rozwagą, a uczyć się na błędach. Najlepiej na błędach cudzych, nie własnych. Jeżeli bowiem nie jesteśmy zbyt uważnymi obserwatorami i nie wyciągamy odpowiednich wniosków z cudzych potknięć, skutecznie możemy zmniejszyć nasze szanse na sukces inwestycyjny.  Podejmowanie decyzji inwestycyjnych według opracowanych założeń i planu ich prowadzenia, często utożsamiane jest z indywidualnie dopasowaną strategią inwestycyjną. Właściwie skupia się ona do odpowiedzi na trzy, cztery proste pytania. Zakładam, że zrozumiałe, doskonale znane są zasady i segment rynku (produkt), na którym Inwestor zamierza inwestować. W takich okolicznościach pytanie o wiek Inwestora jest wykazem indolencji ze strony doradcy, maklera. Odpowiedź na każde z tych pytań rodzi oczywiste konsekwencje w postaci kierunku i warunków inwestycji. Czy strategia obejmować ma tylko polski rynek czy też inwestycja ma mieć charakter globalny? W jakim czasie zamierza osiągnąć założony cel inwestycji? Z jaką częstotliwością Inwestor zdeterminowany jest wykonywać wskazane operacje w określonym czasie skupienia swojej uwagi na obserwowanym segmencie rynku? Z jakim maksymalnym poziomem wygenerowanej straty jest w stanie kontynuować inwestycję?

Większość inwestorów traci pieniądze z dwóch powodów: ignorancji i nadmiernych emocji. Nawet nie nadmiernych oczekiwań w stosunku do stóp zwrotu. Początkujący inwestorzy dokonują transakcji korzystając z podpowiedzi innych „doświadczonych” i zajmują otwarte pozycję przeważnie w warunkach i czasie, które praktycznie nie dają możliwości, a nawet najmniejszej szansy zarobienia pieniędzy ze względu na negatywny stosunek ryzyka do zysku. Kiedy uda im się mimo wszystko przetrwać ten okres, wykańcza ich nadmierna pewność siebie. „Dziecko hossy” to najczęściej spotykana choroba indywidualnego uczestnika rynku. Nie chcąc uświadomić sobie faktu, że przypływ każdą łódź podnosi, zaczynają ryzykować zbyt dużo. Wystarczy krótka seria strat, która powoduje, że tracą pieniądze. Pozbawieni kapitału, w ostatecznym rozrachunku zostają wyrzuceni z rynku. Przy następnej hossie nikt już o nich nie pamięta. W swej karierze zawodowej poznałem wiele takich przypadków.


«powrót


Strona główna  |  O nas  |  Opis aplikacji  |  Cennik  |  Kariera  |  Kontakt

©2011-2013 NaviFund Investment Sp. z o.o.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis Navifund.com korzysta z plików cookies. Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.