Sygnały Strategii Zamówienie Przejdź do aplikacji




ARCHIWUM

» 2013 czerwiec

» 2013 maj

» 2013 kwiecień

» 2013 marzec

» 2013 luty

» 2013 styczeń

» 2012 listopad

» 2012 październik

» 2012 wrzesień

» 2012 sierpień

» 2012 lipiec

» 2012 maj

» 2012 kwiecień

» 2012 marzec

» 2012 luty

» 2012 styczeń

» 2011 grudzień


NEWSROOM
15 maj 2012 r.

7 uproszczeń niszczący najlepsze pomysły inwestycyjne

Analiza błędów innych jest ważna. W istotny sposób pozwala uniknąć samemu kosztownych pomyłek. Analizując zachowania inwestorów wskazać można te  najpoważniejsze i najczęściej występujące. Zebrane układają się w listę siedmiu kardynalnych błędów, mylnych przyzwyczajeń i uproszczeń, które mogą zniweczyć nawet najlepsze pomysły inwestycyjne.

 

1. Brak jakiegokolwiek planu działania i wyznaczenia celu.

Są ludzie, którzy poświęcają długie godziny na zaplanowanie dwutygodniowego urlopu, podczas gdy decyzja o sześciocyfrowej inwestycji podejmowana jest przez nich spontanicznie, bez najmniejszego namysłu. Czasem wystarczy do tego sprytny sprzedawca. Oczywiście, samo spisanie planu nie gwarantuje powodzenia i pełnego konta w banku, a nawet najbardziej genialny plan pozostanie bezużyteczny, gdy leży na półce i zbiera się na nim kurz. Kluczowe jest tu działanie. Jednak to plan jest pierwszym etapem oceny, gdzie cele i pomysły materializują się nabierając konkretnych kształtów. W planie najczęściej następuje ich wstępna i bezbolesna weryfikacja.

 

                2. Powszechne odkładanie, zwłaszcza ważnych, trudnych spraw „na później”.

Czekanie na odpowiednią chwilę może wiele kosztować lub wręcz zrujnować życie. Niezałatwione sprawy załatwiają nas. Ich odkładanie „na później” i zwlekanie z podjęciem decyzji przybiera różne formy. Nie myślisz o oszczędzaniu na emeryturę dopóki lustro nie przypomni ci o pierwszych siwych włosach i zmarszczkach na twej zawsze młodej twarzy. Wiesz, że powinieneś przeanalizować soją aktualną sytuację finansową, ale wciąż czekasz na zmianę niesprzyjającej koniunktury lub brakuje ci czasu. Niestety odwlekane problemy nie rozwiązują się samoistnie wraz z jego upływem. Wręcz przeciwnie, im dłużej czekasz, tym mniej czasu pozostaje na trzeźwą analizę sytuacji i podjęcie odpowiednich kroków. Nie warto zbyt długo zwlekać, bo każdy dzień zwłoki może kosztować nas szansę, która ponownie może już się nie przytrafić.

 

                3. Nadmierna pewność siebie – „Dziecko hossy”

Inwestowanie wymaga podjęcia wyważonego ryzyka. Wizja szybkich i łatwych pieniędzy często robi nas głuchymi i ślepymi na czyhające pułapki. Błędem jest również postrzeganie inwestycji przez pryzmat bezpieczeństwa i gwarancji. Stuprocentowe bezpieczeństwo jest tylko iluzją i nie występuje w przyrodzie. Strach zaś przed podjęciem jakiegokolwiek ryzyka już na starcie inwestycji skutecznie przekreśla szanse na spore zyski. Niskie ryzyko, choć pozwala na spokojny sen, jest równoznaczne z niewielkimi zyskami. Możemy więc spać spokojnie, ale jednocześnie o dobrym jedzeniu możemy tylko śnić.

 

                4. Uleganie manipulacji medialnej.

Bezkrytyczne posługiwanie się informacjami pochodzących ze środków masowego przekazu. Nazbyt wiele osób ufa słowu pisanemu i bezkrytycznie przyjmuje informacje zawarte w różnych publikacjach, artykułach prasowych, Internecie, poradnikach, a nawet wręcz w oficjalnych rekomendacjach instytucji finansowych. Opierając na nich nasze inwestycje nie posiadamy należytego dystansu do tego typu publikacji i opinii. Chociaż przydatność informacji tam zawartych jest często znikoma, to jednak wiele osób traktuje te porady jako doskonałą receptę i dobry pomysł na inwestycję.

 

                5. Bezkrytyczna ufność

Zwłaszcza klienci banków wierzą, że „zaprzyjaźniony doradca” nie tylko pomoże wybrać właściwy produkt, ale również w odpowiednim momencie doradzi wycofanie oszczędności i przeniesienie ich na inny rachunek, lokatę, które zagwarantują większe i bezpieczne zyski, a przy tym uczyni tak za darmo. Nic bardziej mylnego. To klasyczny konflikt interesów. Dla Klienta najważniejsze są wysokie odsetki od ulokowanych oszczędności, niskie koszty kredytu, podczas gdy bank najchętniej widziałby zerowe oprocentowanie wkładów i dwucyfrowe stawki procentowe na zaciągane kredyty, a fundusz inwestycyjny znikomą aktywność na rejestrze.

 

6. Uleganie emocjom

Opanowanie emocji jest niezwykle trudne, zwłaszcza wśród początkujących lub mniej zamożnych inwestorów. Szczególnie ci pierwsi zanim zdążą poznać fizjonomiczne reakcje swojego organizmu w ekstremalnych, rynkowych warunkach, bez odpowiedniego przygotowania i narzędzi, tracą znaczne środki finansowe. Przybierając najczęściej wyczekującą, asekuracyjną postawę opóźniają inwestycje, co kosztuje ich utratę szansy na znaczny zysk. Często w ich konsekwencji podejmują najmniej racjonalne działania na rynku. W innych znowu sytuacjach inwestorzy działają jak w transie, bez zastanowienia oraz chwili refleksji podejmują decyzje. Nierzadko kończy się to porażką.

 

7. Ślepa wiara w rynkowych „guru”.

Gorące newsy to nieodparta pokusa dla tych, co marzą o szybkim bogactwie. Informacje te, nawet kiedy były jeszcze prawdziwe, z reguły są mocno przeterminowane lub sfabrykowane na konkretne potrzeby. Z drugiej strony nie każdy inwestor posiadający tę wiedzę potrafi ją odpowiednio wykorzystać. Niestety osoby, które połakomią się na szybkie pieniądze, często dostają bolesną nauczkę. W pracy maklera spotkałem kilku inwestorów, którzy dopiero myląc się publicznie mówili prawdę.

Przedstawione powyżej błędy są dość powszechne. Niestety w natłoku spraw zapominamy o podstawowych kwestiach, które nierzadko okazują się decydujące dla powodzenia inwestycji. Warto więc od czasu do czasu przypomnieć sobie te błędy.


 


«powrót


Strona główna  |  O nas  |  Opis aplikacji  |  Cennik  |  Kariera  |  Kontakt

©2011-2013 NaviFund Investment Sp. z o.o.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis Navifund.com korzysta z plików cookies. Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.